Wyobraź sobie miesiąc miodowy, w którym „all inclusive” obejmuje nie tylko słońce i drinki z parasolką, lecz także cyklon, brak wolnych pokoi i nieustępliwą recepcjonistkę, która uważa się za atrakcję numer jeden kurortu. Spakuj walizkę, dobry humor i przekonaj się, dokąd naprawdę zaprowadzi Cię „Podróż Poślubna +”.